Relacja z wyprawy do Brukseli

W dniach 17 i 18 listopada 2011 ksiądz Jacek Herma i Basia Mazur z Carlsberskiej Oazy odwiedzili Polską Misję Katolicką w Brukseli i wspólnie poprowadzili dwa spotkania w ramach Grupy Biblijnej działającej przy PMK.

Pierwszego dnia naszego spotkania rozważaliśmy fragment Ewangelii wg św. Mateusza (22,15-22), gdzie faryzeusze wystawiają Chrystusa na próbę pytając, czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?

Faryzeusze w swoim pytaniu do Jezusa nie są prawi – nie szukają prawdy i nie chcą drogą takiej prawdy podążać, ale raczej wykazują się przewrotnością, czyli poszukują sposobu, by usprawiedliwić swoje własne postępowanie. Czytając ten fragment Ewangelii również my zadajemy sobie pytanie o to co należy do świata a co do Boga? Jaką przestrzeń naszego życia chcemy dać Bogu do jego działania? Do czego w naszym życiu Bóg ma prawo, a gdzie różnych praw mu odmawiamy?

Odpowiedzi na te pytanie wymagają prawdy, do której drogę pokazuje sam Bóg, ukazując zasady życia w prawdzie, dając człowiekowi możliwość wolnego wyboru i prowadząc człowieka w jego sumieniu. Odpowiedź na te pytania przychodzi również z innego fragmentu Nowego Testamentu (Rz 2,11-16), w którym podkreśla się, że Bóg nie ma względu na osoby, a Boże prawo dane ludziom jest odpowiedzią na pytanie o to jak żyć. Jeśli znamy Boże prawo to jesteśmy wezwani, aby według niego żyć. Zawsze też możemy uczynić Bożą prawdę i Boże prawo przedmiotem naszych życiowych poszukiwań mając gwarancję, że takie poszukiwania idą we właściwym kierunku.

Żadnemu dawnemu czy współczesnemu “cezarowi” nie należy się cześć boska, a przestrzeń naszego sumienia przynależy jedynie do Boga. To właśnie w przestrzeni naszego sumienia Bóg do nas mówi i nas prowadzi. Dlatego formowanie sumienia jest tak istotne. Praca nad naszym sumieniem i formowaniem sądów w sumieniu powinna dokonywać się w oparciu o Słowo Boże, odniesienie do osoby Jezusa Chrystusa, odniesienie do wspólnoty Kościoła, której Bóg powierzył swoje Słowo, jak również w oparciu o światło rozumu. Nie wystarczy tylko osobiste przekonanie, nawet głębokie, o czystości własnego sumienia; trzeba zweryfikować czy to przekonanie jest słuszne, bo subiektywna „czystość” może być oznaką „nie używania” sumienia w sposób właściwy, braku jego kształtowania. Z kolei, gdy rodzą się w sumieniu wątpliwości – należy powstrzymać się od działania, starać się wyjaśnić wątpliwości, rozeznać i zweryfikować zamiary, by działać w sposób pewny i uporządkowany. Oddać cezarowi, co cesarskie a Bogu, co boskie – to wezwanie do uporządkowania sumienia i formowania jasnych i właściwych sądów, w oparciu o które podejmujemy dobre decyzje i wybory. A każdy wybór i decyzja ma swoje konsekwencje, przekładające się na życie nasze, innych i świata.

W drugim dniu naszego spotkania rozważaliśmy fragment Ewangelii wg św. Łukasza (12,13-21), w którym Jezus opowiada przypowieść o człowieku zamożnym, który po udanych zbiorach rozważa co zrobić z własnym bogactwem. Ostatecznie postanawia zabezpieczyć plony i całe bogactwo tak, by przez kolejne lata odpoczywać, jeść, pić i korzystać z życia, nie spodziewając się, że jeszcze tej samej nocy straci własne życie.

Chrystusowe ostrzeżenie przed chciwością nie jest potępieniem zamożności. Raczej jest ono zwróceniem uwagi na niewrażliwość ludzkiego serca widzącego źródło sukcesu i powodzenia wyłącznie w samym sobie. Człowiek, który nie ma gdzie pomieścić swych plonów z powodu ich obfitości, nie widzi, że te plony zawdzięcza również pracy bliźnich, dobrej pogodzie, posiadanemu zdrowiu, sprzyjającym okolicznościom, a ostatecznie samemu Bogu. A skoro Bóg współpracował w osiągnięciu tego sukcesu, to również Jego trzeba prosić o radę, co z takim sukcesem i powodzeniem zrobić.

W przypowieści przywłaszczony plon przesłania człowiekowi potrzeby innych, które są Bożym wezwaniem dla nas samych. Zamiast mądrego rozeznania tego, co można począć z obfitością zbiorów, ich właściciel podąża za iluzją własnych planów, widząc jedynie siebie, jako źródło własnego dobrobytu. Nie patrzy na bieżącą chwilę, jak i na całe życie z perspektywy jego końca. Nie myśli o tym, jak jego pomyślność mogłaby posłużyć jego otoczeniu. Nie zastanawia się, co w tej sytuacji jest wyjątkową okazją (również okazją do uczynienia dobra), a co jest zwykłą pokusą.

To, co posiadamy nie może nas nasycić, zaspokoić naszych potrzeb i pragnień, które w swej najgłębszej istocie nie są materialne. Z drugiej strony, rozumna troska o siebie i innych jest niezbędnym elementem naszej codzienności. Warunkiem takiej troski jest włączenie w nią Boga i przyznanie, że to On ostatecznie zabezpiecza nasz byt i daje nam to, czego potrzebujemy. Nie musimy przeżywać naszego życia tak, jakby Bóg się o nas nie troszczył, gdyż to On sam nas zapewnił, że dobrze wie, czego nam potrzeba. W tym kontekście, Pierwszy List do Tymoteusza (6,6-10) dodaje, że zyskiem jest poprzestawanie na tym, co nam wystarcza wskazując, że sama żywność, odzienie, i dach nad głową powinny być źródłem naszej życiowej radości. Natomiast poszukujący bogactwa “wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania” prowadzące do zguby, bo chciwość jest korzeniem różnego zła.

Świadome przeżywanie życia oznacza odnalezienie własnego tempa w drodze do naszych celów. Życiowy sukces wymaga równomiernego rozwoju człowieka na różnych płaszczyznach ludzkiego życia (duchowej, fizycznej, emocjonalnej…). W drodze do takiego „bożego” sukcesu na pewno pomaga świadomość tego, że na każdym etapie życia możemy je zmienić, a każda porażka może prowadzić do zmiany na lepsze, szczególnie, gdy uwierzymy, że słaby człowiek we współpracy z Panem Bogiem staje się potęgą.

Korzystając z tego, co mamy, szukajmy tego, co wpływa na niematerialne aspekty naszego życia, tego co służy nam w szerokim rozumieniu, a przede wszystkim nadaje najgłębszy sens naszemu życiu. Zaspokajajmy nasze realne potrzeby, a nie zachcianki. Nasze prawdziwe potrzeby powierzajmy Bogu, jednocześnie podejmując osobisty wysiłek nad ich realizacją. Ze świadomością kresu naszych dni, współpracujmy z Bożą łaską dla dobra własnego i innych.

Justyna